Uwielbiam ten argument, że zielony uspokaja.

Tylko dlaczego w końcu z tym zielonym ludzie trafiają na forum z okrzykiem „pomocy, chcę

trochę uspokoić to wnętrze”…

Tak jak mówiłam, bez usunięcia tego koloru nic się tu nie ruszy. Nie rozumiem trochę,

dlaczego nie chcesz malować. Dziecko nie nabywa równo z ukończeniem 3 lat odporności na

farby, poza tym dzisiejsze farby nie śmierdzą wcale. Tak jak ktoś już napisał, wystarczy że

dziecko jedną noc przenocuje w innym pokoju.

magdalla napisała:

> no, jak się chce to się weźmie i się wymaluje, i się żarówkę wkręci, i się

> wykafelkuje

> moje dziecko mawia, że ” się ” to jest najbardziej zapracowany domownik ;P

Magdallo, uwielbiam Twoje dziecko 😀



„There is nothing like staying at home for real comfort.”

Jane Austen

no, jak się chce to się weźmie i się wymaluje, i się żarówkę wkręci, i się

wykafelkuje

moje dziecko mawia, że ” się ” to jest najbardziej zapracowany domownik ;P

potrafię naprawić większość sprzętów elektryczno elektronicznych, od maszynki do

mięsa po budzik ( tylko raz mi części zostały 😉

ale mamy 2 malych dzieci – wygoda z podworkiem zamknietym.

zalezy czy w miescie czy poza miastem. jaki dostep do transportu publicznego bo dojazd autem jest meczacy. jakie zycie prowadzicie, jakie lubicie. czy macie blisko kogos znajomego.

trzeba pamietac ze – majac dzieci – trzeba je wszedzie wozic jak mieszkacie poza miastem. i jak pracujecie oboje 8-16 to jest to problematyczne.

czy facet lubi majsterkowac i czy potrafi samodzielnie cos zrobic bo dom to nieustajace poprawki.

trzeba pamietac ze na dzialce trzeba grabic, kosic, sadzic, pielic itp o ile nie wybierzecie segmentow z mala iloscia dzialki.

w bloku nie ma tyle roboty – wiem bo mieszkalam 25 lat w bloku.

nigdy bym sie nie przeprwadzila – z wlasnej woli – do bloku po tym jak mieszkam w domku.

mam kolezanke ktora pobudowala sie w Puszczy Marianskiej. do pracy ma 50 km. ma male dziecko ktore musi sama wozic. teraz juz ma dosyc i mowi ze to byl blad jej zycia. choc nie powiem pieknie tam jest – o ile to twoje wakacje ;))



[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/relgkrhmja57f7oy.png[/img][/url]

Co do foto, to się Womysiu całkowicie z tobą zgodzę. Niestety muszę teraz

poczekać aż śnieg zejdzie z okien dachowych, bo jest jeszcze ciemniej niż było.

Tych best niskich nie da się niestety rozdzielić, bo ta zamknięta jest osobno, a

te z otworami to jedna. Tv ma wisieć, więc obraz nad nim będzie do zdjęcia. Nie

jestem jakoś specjalnie do niego przywiązana, ale nie chciałabym, żeby było pusto.

Jaką lampę byś zaproponowała?

Co do lacka to jest on do wymiany w najbliższym czasie, bo moje dziecko zrobiło

sobie z niego swój „ulubiony stolik” i go wykończyło.

Co do lampy na suficie nigdy nie zastanawiałam się nad jej pochodzeniem, była

kupiona w LM. Niestety nie może zawisnąć nad stołem, bo stół jest pod skosem i

nie ma praktycznie nad nim prostego sufitu:( Mamy nad stołem dość ciemno i

jedynie przydałby się jakiś reflektor, ale o tym jak zrobię zdjęcia.

Womysiu mam jeszcze pytanie co do listem podłogowych białych najlepiej już

polakierowanych. Jak się wprowadzaliśmy kupiłam listwy w przekonaniu, że będą

dobre. Są to zwykłe białe listwy ok 6cm, ale nie spełniły moich oczekiwań

niestety. Teść założył połowę i mnie z nimi pogonił. Są w zasadzie do wymiany.

Widziałam na allegro białe listwy mdf, bardzo ładne i wyglądają na porządne.

Czy mogłąbyś polecić jakie wybrać i ewentualnego sprzedawce. Tamte poprzednie

wyginały się na wszystkie strony, a powłoka na nich zaczęłą się odklejać.

Figurówki są z ząbkami a rekreacyjne bez. Jak się dziecko nauczy tak będzie jeździć. Jeśli zamierza i na rolkach i na łyżwach to ząbki wprowadza pewne zamieszanie, jak spróbuje na rolkach odbić się ząbkami, będzie buba a technika jazdy na rolkach i na łyżwach rekreacyjnych jest niemal identyczna.

Jeśli dziecko zamierza uczyć się jeździć figurowo to z ząbkami.

Poza tym jeśli dziecko jest chłopcem to figurówki są z lekka obciachowe i prędzej czy później zmieni na „hokejówki” i będzie musiało zmienić przyzwyczajenie a to będzie bolesne big_grin

Witam wszystkich. Mam prośbę, doradźcie mi jaki rodzaj ogrzewania byłby najlepszy na działce? Do ogrzania mam domek ok. 25m2. Na działce nie zimuję więc ogrzewanie będzie mi potrzebne w okresie od maja powiedzmy do września. Chodzi mi o to, żeby wiosną i późnym latem kiedy temperatura spada w nocy do 8-10 stopni mieć wewnątrz w miarę ciepło, tak żeby mi dziecko nie marzło. Na marginesie dodam, że rozważam dwa sposoby ogrzewania: gazowe, na przykład przy pomocy piecyka Delonghi blue flame Tekst linka. Nie wiem tylko czy za bardzo nie będzie śmierdzieć gazem. Druga opcja to oczywiście ogrzewanie przy pomocy konwektorów elektrycznych. Tutaj jednak obawiam się trochę kosztów ogrzewania.

Może warto trochę odpuścić; inaczej zorganizować sobie pracę zawodową – pracować na część etatu, albo poszukać czegoś bliżej domu, żeby uniknąć dojazdów/korków/starty czasu. Może lepiej być na własnym rozrachunku, żeby nie być zwiazaną czasem od-do, bo pani kadrowa postawi czarną kropkę. Myśle, że nawet mniejsze zarobki są lepsze, niż większe z nerwicą czy depresją. Z życia trzeba się cieszyć, póki jest. Żal tak je „przepędzać.”

Poza tym zdecydowanie dać sobie spokój z prasowaniem. Nie odrabiać z dziećmi lekcji, tylko nadzorować i pomagać w razie trudnosci. Dziecko prowadzone za raczkę rozleniwia się i potem nie będzie w stanie samo tknąć palcem nawet tego, co będzie w stanie załatwić od a do z. Taka jest natura ludzka. A jeśli chodzi o jedzenie, to jest cała masa przepisów nie wymagających stania godzinami przy garach, szybko robi sie większosć zup, obieranie ziemniaków i pieczenie miesa to też mało pracochłonne czynności. W zimie warto zaopatrzyć się w mrożonki. Rozsadnie przemyśleć zakupy, aby nie latac ponadplanowo do sklepu, tylko kupić raz na tydzień, ale dobrze. Może w tym pomóc posiadanie zamrażarki.Trzeba też koniecznie pozbyć się złej życiowo cechy perfekcjonizmu, ona utrudnia życia perfekcjoniście i jego otoczeniu. Nie zapominaj też o sprawianiu sobie przyjemności; relaks z ksiażką, przy miłej muzyce, z kieliszkiem nalewki, w ciepłych kapciach, albo seans na siłowni czy w solarium; co lubisz. Nie wszystko z dziećmi, trochę z nimi, trochę z mężem, trochę razem, ale trochę też sama ze sobą. To jest potrzebne dla higieny psychicznej. Pozdrawiam, nie martw się szarością, dobrze, że nie jest czarnowink

Zgadzam się z przedmówczynią – zrób po prostu tort, który będzie smakował gościom, bo dziecku wszystko jedno. Poza tym roczniak to już nie „dzidziuś”, tylko małe dziecko smile

Ja polecam krem z serkiem mascarpone i bitą śmietaną:


Cytat
Krem z bitej śmietany i mascarpone (przepis własny):

900 ml śmietany kremówki (36%)

250 g serka mascarpone

kilka łyżek cukru pudru, do smaku

ekstrakt waniliowy lub cytrynowy

Śmietanę kremówkę ubić, pod koniec ubijania dodając cukier puder i ekstrakt. Dodać serek mascarpone i wymieszać.

z tego przepisu: www.mojewypieki.com/przepis/teczowy-tort-rainbow-cake

Jednostka. Może ma 60 parę decybeli, ale jest to jeszcze potęgowane piwnicą, wyłożoną kaflami pod sufit, niezagraconą. Nie ma co tego tłumić, a jeszcze kafle potęgują. W domu podczas odkurzania półroczne dziecko śpi słodko. Wchodzisz do piwnicy, a tam huragan.

mam alergiczne dziecko uczulone na roztocza kurzu domowego, tragedii jakiejś z tego nie ma, ale jesienią pogarsza sie dziecku skóra. Wiadomo, rzadziej się wietrzy mieszkania od jesieni, sezon grzejnikowy rozpoczęty, przyszedł mi w związku z tym pomysł, że może warto kupić odkurzacz, który zmniejszał by ilość tych roztoczy w domu.

– A więc odkurzacz, ale jaki?? wodny ? a może najlepiej piorący z filtrem wodnym?

-ale jaki? myślałam o wodnym firmy philips, widziałam reklamy jako hit sezonu odkurzacz wodny firmy MPM, ale zastanawiam się, czy ta firma jest wara uwagi.

-no i wiadomo, cenowo też wolałabym rozsądnie, na takie firmy Seba trochę drogo.

-Kwestia koloru i wyglądu mnie nie interesuje, ma służyć do odkurzania , później i tak chowam do szafy.

poradzicie coś?

podejrzewam, że jest na diecie bezmlecznej i bezglutenowej, do szkoły to ciężko coś na ciepło, chyba, że kupisz jej taki specjalny termos, ostatnio był tu wątek o takich termosach, bardzo praktyczne, w termosie na pewno będzie długo ciepłe, może jakieś naleśniki np, albo pieczone paszteciki, pierożki, oczywiście z mąki którą może jeść, moje dziecko było przez jakiś czas na takiej diecie, więc wiem, że można mąkę z glutenem zastąpić taką bez glutenu, pomyśl o termosie,

A brunet już na dobre zadomowiony 🙂 Dziękuję Wam za wszystkie dobre rady, bardzo się

przydały.

Teraz mamy kolejny dylemat – czy kłaść w całym mieszkaniu wykładzinę. Przeciwko

przemawia wiele, za – Stefan się trochę ślizga, a to jednak poważny argument, zwłaszcza,

że szaleje z dzieciakami dość dużo 🙂 i teraz pytanie, jeżeli wykładzina to jaka? macie

jakieś doświadczenie w tym temacie? ja niestety żadnego 🙁

ps. w czwartek wracam do pracy po kilku dniach wolnego i czuję się tak, jakbym miała

zostawić dziecko. na szczęście mój mąż pracuje w domu, więc Stefan nie będzie sam, ale i

tak jakoś mi tak smutno :/



Dzieciaki-Pysiaki

witam, czy ten ocieplacz jest bezpośrednio przymocowany do ściany czy na jakichś

konkretnych uchwytach i gdzie ewentualnie? Sama się zastanawiam od dłuższego czasu

jakprzymocować do sciany taki ocieplacz żeby podczas zabaw dziecko w żaden sposób

go nie zrzuciło z tej ściany, żeby wkrety ze ściany nie wystawały itp. a jednocześnie aby

można było zdjąć do prania. Z góry wielkie dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam.

Zgadzam się, że to brzmi jak problemy z tarczycą.

Być może tendencje do okreslonych zachowań miała zawsze, ale to, co opisuje autorka brzmi bardzo „tarczycowo”. Mam nadzieję, że traficie na dobrego endokrynologa, bo niestety nadal jest wielu, którzy powiedzą, że TSH=3 jest ok…

świetny pokoik

kolejny raz widzę, że biel na scianach jest super, muszę u mojej małej przemalowanie zrobić

koniecznie

i mowisz, że w tych szafach zabawki trzymacie? tylko czy dziecko wtedy po nie sięga? a

drzwi od szaf nie sa non stop otwarte? moze suwane lepiej by sie sprawdziły?



Nieznajomi są po prostu przyjaciółmi czekającymi na odkrycie 😉