ścian, które dość mocno mnie rażą, szczególnie aktualnie zielona ściana i ślady po naklejkach

które już zdjęłam, ogółem ściana jest brudna, próbowałam jakoś wyczyścić ale nie wiele to dało.

dlatego się zdziwiłam, że chcesz czekać jeszcze rok a fototapeta niczego nie poprawi bo wokól

niej i tak będzie widać kawałki ścian i to niekoniecznie dopasowane kolorystycznie.

A dziecka nie trzeba wywozić, wystarczy , że będzie spało jedną noc w innym pokoju. Ja robiłam

generalny remont domu gdy synek miał 1,5 roku. On zasypiał a ja sprzątałam po fachowcach i

malowałam i to nie tylko pokój 11 m2. Malowanie 20 m2 jego pokoju zajmuje mi weekend

(łacznie z samodzielnym odsuwaniem mebli, wyniesieniem zabawek a potem sprzątaniem po

malowaniu).

3pokojowych mieszkań o powierzchni 47 m2 jest kilka…co do Bartyckiej to przepraszam, ale teren jest beznadziejny, tzn mi sie zupełnie nie podoba…i nie ma co porównywac infrastruktury nawet komunikacji miejskiej na Barytyckiej a na Przasnyskiej.Tu są tramwaje, autobusy, 1,9km do metra…poza tym prosze wziasc pod uwage podloze na jakim stoją bloki na Bartyckiej-teren bardzo niski, podmokły….co do terenów zielonych-nawet jak wg Panstwa w okolicy przasnyskiej jest ich mało to i tak jak przychodzi weekend wsiadam do auta i jade na dzialke pod Warszawe i ciesze sie cisza i zielenią, bo w tygodniu zwyczajnie nie mam na to czasu. a nawet jak mam to biegne nad wisłe lub kampinosu…

No wszyscy mówią żeby jednak sie wstrzymac z zakupem mieszkania własnie do 2013 roku… Byc moze własnie i to jest mysl i jednak te 2-3 miesiące zawsze mozna sie wstrzymac, a coś przez to potem zyskać.

twoja-kartka.pl

Tradycyjne kartki pocztowe wprost do domów twoich bliskich….

Wysyłaj kartki pocztowe nie ruszając się z fotela !

To dziecinnie proste.

Wszystkie nasze kartki są drukowane na wysokiej jakości papierze o grubości 450g/m2 i wysyłane do adresata w ciągu 24 godzin od zamówienia.

Pełna oferta sklepu znajduje się pod adresem www.twoja-kartka.pl

Wszystkie nasze kartki wysyłamy gratis !

PKO BP – TOTALNA PORAŻKA!

Dawno, dawno temu, kiedy nie było innych banków moi wspaniałomyślni rodzice założyli mi KSIĄŻECZKĘ MIESZKANIOWĄ!

Po latach oszczędzania zgromadzili na niej gigantyczną kwotę 1.100.000 zł co po denominacji dało… 110 zł!!! Ale szczęśliwie najjaśniejsza RP do każdej książeczki daje premie! Starczy może na 1-2 m2 mieszkania ale zawsze to coś.

Aby otrzymać premię należy się udać do jedynego wyznaczonego banku PKO BP (oddział na Sienkiewicza)… a tam… spędzić 2-3 godziny razem z 30 staruszkami (bo to jest główna grupa klientów banku) czekając do jednego okienka (po co więcej okienek – staruszkowie mają czas, no i zawsze jest szansa, że nie dożyją…). Pani w okienku rusza się jak mucha w smole i jednym palcem stuka coś na klawiaturze. Porażka!!! Stoję w tej kolejce, patrzę jak staruszki kłócą się kto jest po kim a kto tu nie stał i szlag mnie trafia bo mogliby zrobić chociaż elektroniczne numerki to poszedłbym coś zjeść…

Ale to jeszcze nic – w sali operacyjnej banku (dumna nazwa na obskurny i ciemny hol) pojawia się DYREKTOR ODDZIAŁU!!! W te pędy idę do niego i mówię, żeby coś zrobił z tym burdelem i jakoś usprawnił obsługę. A pan DE-REKTOR z dumą mówi: „To jest sukces, że jest tyle ludzi. Czy zna pan inny bank w którym jest tylu czekających klientów?” TOTALNA PORAŻKA!!!!

Ten imbecyl w garniturku z lumpeksu z marketingowym gównem w głowie zamiast mózgu uważa, że jak nie umie sprawnie obsłużyć klientów, którzy z konieczności a nie z wyboru tam trafiają i stoją w durnych kolejkach to wtedy osiąga SUKCES! HAHAHAHA!

Gdzie PKO BP robi rekrutacje pracowników?! W psychiatryku?!?!?!

> Nic nie urwie. Jakby miał urwac to by juz urwał bo juz mieszkania na wtórnym sa

> droższe niż na pierwotnym a do ceny należy jeszcze doliczyć 2% PCC.

urwie sie urwie, poniewaz spada liczba i wolumen udzielanych kredytow, w Warszawie coraz wiecej ludzi traci prace, a nowe miejsca powstaja w Krakowie, Lodzi, Wroclawiu i Gdyni – w piatek po pracy do pociagu relacji Krakow – Bialystok nie mozna wcisnac szpilki, nowe centra biznesowe zatrudniaja tysiace mlodych ludzi za polowe pensji warszawskich

> Jak ktos kupił w ciągu ostatnich kilku lat czyli po 2-3 tys za m2 drożej niz je

> st teraz to tak łatwo nie zejdzie z ceny, którą dodatkowo podnosi kasa jaką wsa

> dził w wykończenie.

jesli mowimy o sprzedawaniu mieszkania kupionego w ostatnich kilku latach to raczej jest to sytuacja przymusowac i sprzedajacy zadnej laski nie robi – zejdzie z ceny zeby sprzedac, a jak nie on to zrobi to komornik, komornicy maja setki mieszkan z cena wywolawcza na poziomie polowy zadluzenia hipotecznego

> Jesli ktoś tylko CHCE sprzedać mieszkanie to będzie je wyst

> awiał tak długo aż znajdzie nabywce. Wyjątkiem będa sytuacje, że ktoś nie tylko

> CHCE ale i MUSI mieszkanie sprzedać to wtedy będzie stopniowo, podkreślam stop

> niowo, schodził z ceny.

a podkreslaj sobie ile chcesz – jest sie z czego posmiac

> Juz teraz wiele bardziej kalkuluje się kupic na pierwotnym niz na wtórnym. Po w

> ejściu MdMu różnice będa jeszcze większe. Chyba, że mieszkania kwalifikujące si

> ę do MdMu podrożeją to wtedy zbliżą się cenowo do tych na rynku wtórnym.

> Inna rzeczą, że devy teraz sfolgowały z nowymi budowami po tym jak na ura zaczy

> nali wiele budów, żeby zdążyc przed wejściem w zycie ustawy deweloperskiej, wię

> c obecna górna podażowa stopniowo ale zacznie topnieć.

gorka podazowa nie stopnieje, a w zwiazku z rosnaca podaza na rynku wtornym jedynym sposobem na doprowadzenie do stopnienia jest obnizenie ceny

„Ale ty chyba przeginasz w drugą stronę. 150 m2 pow. mieszkalnej dla rodziny 2 + 1 to mało? ”

nie, to akurat. i właśnie o tym piszę, że dom 200m2 powierzchni całkowitej który ktoś tu nazwał wielkim domem, jest domem normalnym, czyli takim o jakim myśli większość zainteresowanych kupnem. pisanie „po co budowałaś tak wielki dom”to nieporozumienie.

w omawianym przypadku to nie wielkość domu może być problemem, a wielkość działki, z którego to powodu sprzedawca będzie chciał o wiele większą kasę niż gdyby ta działka miała np. 600-800m2 (co zrozumiałe i każdy z nas zrobiłby podobnie).

ja za wielkie domy uważam od 350-380m2 w górę, ale na rynku są i gargamele po 600m2.

Gość portalu: . napisał(a):

> „Ale ty chyba przeginasz w drugą stronę. 150 m2 pow. mieszkalnej dla rodziny 2

> + 1 to mało? ”

>

> nie, to akurat. i właśnie o tym piszę, że dom 200m2 powierzchni całkowitej któr

> y ktoś tu nazwał wielkim domem, jest domem normalnym

200 m2 na 2+1? 60-70 m2 na osobę? Ty masz zdolność trilokacji? Do czego jest ci potrzebna np. sypialnia większa niż 15 m2? Łóżko zajmie ca. 4 m2, ze swobodnym dojściem z obu stron 8 m2. To dopiero połowa powierzchni… A przecież nie spędzasz całego dnia w sypialni… Ona służy tylko do spania…

Jeśli chcesz ogrzewać połowę powierzchni bez sensu, przecież nikt ci tego nie broni, ale nie mów, że przeciętny kupujący szuka domu 200 m2 na 3 osoby… Że to niby jest standardem…

Co z tego, że są większe domy? Mieszkałem i w bloku, w pokoju ok. 12-15 m2, i w dużym domu (bliźniak 400 m2, wychodziło po 200 na każdą połowę), zajmując pokój o powierzchni ok. 25 m2… Jakieś 2/3 tej powierzchni była pusta… Niczym nie zajęta… Bo jeśli dom jest dobrze rozplanowany, na wszystko znajdzie się miejsce przy znacznie mniejszej powierzchni…

S.



Ja, pani Warwaro, jestem w ogóle przeciwnikiem d-d-emokracji (…) Z natury rzeczy jeden człowiek nie jest równy drugiemu i nic się na to nie poradzi. Zasada demokracji ogranicza prawa tych, którzy są mądrzejsi, zdolniejsi, p-pracowitsi, i uzależnia ich od bezmyślnej chęci głupich, niezdolnych i leniwych, bo takich w s-społeczeństwie jest zawsze więcej.

Erast Fandorin (B. Akunin, „Gambit turecki”)

Dokładnie tak… Mnie najbardziej odpowiadał taki układ:

– salon z kuchnią i jadalnią 40-45 m2;

– gabinet 10 m2

– garaż i p.g. 25 m2

– p. gościnny/sypialnia 15 m2

– sypialnia 15 m2

– pokój (dla dziecka) 10 m2

Reszta to łazienki, garderoby i ciągi komunikacyjne… „Komuna” (której w Polsce, w odróżnieniu od komunistów, nigdy nie było; zresztą mnie, urodzonemu w 1982 r., nic do głowy wbić nie mogła) nie ma tu nic do rzeczy…

Ja źle się czuję w zbyt dużych pomieszczeniach; nie mówiąc o tym, że duże domy są nieekonomiczne… Przesadzać nie należy w żadną stronę… Codziennych zakupów też chyba nikt nie robi 2x większych od potrzeb…

S.



Forowym zwolennikom PO i PiS pod rozwagę.

Gość portalu: Jerzy napisał(a):

> Odpowiadam zupełnie poważnie.

Dzięki… pytałem z ciekawości 🙂 Sam się po prostu zastanawiałem nad kupnem segmentu i doszedłem do wniosku, że na 2+2 spokojnie wystarczy to 140 m2, w dodatku z garażem (na 1 samochód)… Jest mnóstwo takich ofert w sprzedaży, projektów jeszcze więcej…

Wystaw ogłoszenie, zrób porządne zdjęcia (możesz nawet pomyśleć o prostej stronie www) i poczekaj na ewentualne oferty… To zawsze zrobić możesz, nic to nie kosztuje… Ale zajrzyj na dowolny portal z ofertami domów… Tysiące domów w samej Wa-wie będą się sprzedawać latami…

Tak czy inaczej powodzenia 🙂

S.



Forowym zwolennikom PO i PiS pod rozwagę.

Nie wiadomo o co chodzi najpierw piszesz o domu 150 m2, teraz że ma 4 poziomy każdy po 100 do 150 m2.

Nie słyszałam żeby za 20-letni dom 150 m2 w jakiejkolwiek lokalizacji dostać 2 mln zł.

„już widzę jak cała Polska tłumnie wali żeby kupować klocki za średnio pięciomiesięczną pensje za m2”

Gratuluje pensji. Z ciekawości, to jaką szkołę kończyłeś, że tak sowicie Cię pracodawca nagradza?



[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/iv096iye0fj0j2fd.png[/img][/url]

[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/mhsv6iyeup05i7vg.png[/img][/url]

Womysiu – o niej własnie mi pisała pani z Tarkettu.

„Wlaściwości, o których Pani wspomina będzie miała podłoga drewniana np. kolekcja Viva.

Jest to najcieńsza (8,5 mm) ale i najtrwardsza nasza podłoga drewniana, dostępna

również w kolorze białym – Jesion design biały (7953003).

Koszt wynosi w tym przypadku 89,13/m2 (cena detaliczna).”

Ale tak sobie myślę, że jakbym miała zmieniać na drewnianą podłogę, to już raczej

drewnianą w kolorze drewna.

Poza tym odpada z dwóch względów – cena właśnie, no i to akwarium, nigdy nie wiadomo

co i kiedy się rochlapie (do tego to morskie ze słona wodą), a ja jestem za leniwa żeby

jeszcze przy tym chuchać na podłogę. Spytałam jeszcze przed chwilą o żółcenie się tej

wykładziny, może będzie wiedziała 😉